img

Daniel i jego dopracowany dom

Daniel swój dopracowany dom zamieszkuje z żoną i dwójką dzieci od 7 lat.

Dom o powierzchni mieszkalnej 270m2, całość z piwnicami, komórami, garderobami i garażem ma około 440m2. W całości podpiwniczony osadzony

na działce o powierzchni 1240m2.
Podjęcie decyzji o budowie domu przyspieszył wiecznie ujadający pies sąsiadki. Mieszkanie w bloku, w którym słyszysz ciągłe życie wokół, hałasy, zwierzęta itp.
Daniel od urodzenia mieszkał w domu jednorodzinnym. Justyna w domu wielorodzinnym z ogrodem. Mieszkanie w bloku traktowali jako przejściowe. Cierpieli tam prawie 6 lat, chociaż założeniem małżonków był okres 5-cioletni.
Projekt swojego domu Daniel dopieszczał w myślach i na papierze przez kilka lat. Architekt ten projekt zrealizował, jednak namówił inwestora do zmiany koncepcji, zmniejszenia pomieszczeń, przesunięcia ciągu komunikacyjnego oraz orientacji pomieszczeń względem stron świata.
Ten dopracowany pierwotnie dom nie zobaczył światła dziennego.

Dziś Daniel czuje niedosyt. Pierwszy projekt nadal czeka na realizację.

 

Działkę budowlaną już posiadali.

Budowa, od pierwszego wykopu pod fundamenty do wprowadzenia się i inauguracji wieczerzą Wigilijną, trwała 20 miesięcy.

 

 

Fundamenty rozpoczęto w maju 2009, wykop zrobiła koparka w 7 dni pracując od rana do nocy.
Szałunki przygotowali murarze, którzy potem wznosili ściany.
Samo zalewanie fundamentów odbyło się metodą gospodarczą. Kolega przywoził „gruchą” beton, a Daniel w ojcem rozgarniali go i wyrównywali w szałunkach. Sami zrobili też izolacje piwnic.
Ściany piwnic wznoszone były z bloczków betonowych o grubości 38cm, ściany działowe 25cm.

Murarzy mieli bardzo dobrych, ściany wznoszone były równo jak do linijki.
Kominy Daniel wznosił sam z powodu braku fachowców chętnych do podjęcia się tego zadania.

Na dachu położono dachówkę ceramiczną Creaton Domino, prostokątna płaska grafitowa, opierzenia z blachy tytanowo-ocynkowanej patynowanej na grafitowo. Jednak na dach trzeba było czekać dłużej niż przewidywała umowa z wykonawcą.

Kładliśmy już tynki, a w czasie deszczu woda lała się do środka domu.

Ostatecznie dach położono we wrześniu, lecz z usterkami, których naprawienia nie można się od firmy doprosić.
Okna wstawiono 3-szybowe plastikowe z „ciepłymi ramkami” wzmocnione kompozytowymi profilami CRP. Po zewnętrznej stronie okien znajdują się żaluzje z napędem elektrycznym. Pod drzwiami okiennymi dla uniknięcia mostków termicznych pod posadzkę dano styrodur. Również dla zapewnienia szczelności ocieplenia domu zrezygnowano z balkonów i innych wypustków. Schody do ogrodu są samonośne, nie połączone trwale z budynkiem.

Dom jest ogrzewany kotłem z podajnikiem na ekogroszek.

Na powierzchni domu około 440m2 Justyna i Daniel mają:
1. piwnicę pod całym domem wraz z dużą pralnią i suszarnią
2. garaż na poziomie pośrednim pomiędzy piwnicami a parterem
3. na parterze: wiatrołap, hol przechodzący w salon, salon z wyjściem do ogrodu, gabinet, kuchnię z wyjściem do ogrodu, łazienkę z prysznicem, schowek oraz wyjście do garażu i piwnicy
4. na I-sze piętro prowadzą klasyczne schody betonowe obłożone drewnem merbau z drewnianą balustradą i poręczą
5. I-sze piętro to 3 sypialnie, w tym małżeńska z garderobą, łazienka z wanną, prysznicem i dwoma umywalkami oraz osobna garderoba i wejście do ogromnego, jeszcze nie zagospodarowanego pomieszczenia nad garażem.

Dom jest przestronny, pomieszczenia wysokie od 2,60 do 2,80m. Jest czym oddychać.
W budynku przygotowano system kanałów wentylacyjnych oraz nawiewów m.in. pod przyszłą klimatyzację. Zainstalowano również bardzo praktyczny system centralnego odkurzania z „szufelką ssącą” w kuchni – użytkownicy są z niego bardzo zadowoleni.

Ciekawe:

Zewnętrzne schody wejściowe obłożone są klinkierową kostką brukową. Wyglądają bardzo oryginalnie.

Wejście główne

 

 

Schody wejściowe

Daniel to „złota rączka”. W miarę możliwości czasowych jest w stanie sam zrobić prawie wszystko. Do tego jest pedantem, zwraca wielką uwagę na szczegóły i detale.

W sypialni oraz salonie znajduje się zabudowa wykonana przez Daniela własnoręcznie. Jest to szeroki filar opierający się plecami o ścianę. Na tym filarze zawieszony jest telewizor, a wszystkie kable schowane z dolnej części zabudowy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Samo wykańczanie nadal trwa. Ostatnio Daniel tynkował wewnątrz garaż.

Jako, że chcieli się szybko wprowadzić, a pieniędzy pozostało niewiele, użyli najtańszych paneli, a okładziny na schody wykonawca zrobił na szybko i niedokładnie. W ostatnim czasie Daniel wymienił panele podłogowe, zlecił remont okładzin na schodach oraz zamówili nowe fronty szafek kuchennych. Zmienili też pierwotną kolorystykę pomieszczeń.

Główną pieczą na budową miał Daniel. Justyna brała udział w fazie projektowej oraz wykończeniowej.

O budowie Daniel mówi, że

było nerwowo. Problemem w czasie budowy był brak czasu, żeby wszystkiego dopilnować. Doglądali: mój ojciec i teść.
Fachowcy to loteria. Mogę polecić naszych murarzy, tynkarzy, kafelkarza.
Najgorsze jest przyzwyczajenie fachowców do szybkiego tempa roboty, przez co niektórzy kiepsko robią. Nawet jeśli chcę więcej zapłacić, żeby zrobili coś wolniej, ale dokładniej, to efekt jest ten sam, a przyczyną zawsze pośpiech.

Nieoczekiwany problem

Podczas jednej ulewy spadło tyle wody, że zalało nam mułem i gliną całe, otwarte jeszcze piwnice. Trzeba je było ręcznie odkopywać, żeby odsłonić mury. Ojciec zrobił potem stemple, żeby na jakąś odległość odsunąć ziemię od budynku.

Co Ci dało siłę, żeby kontynuować?

Jestem zadaniowy – zadaję sobie robotę i ją realizuję do końca.

Co sprawiło Ci największą radość?

Wprowadzenie – ulga.
Ogród cieszy.
I-szy sex w jeszcze nie wykończonym domu (..śmiech..).

Jakie są minusy takiego domu?

Duża powierzchnia to w przyszłości duże koszty remontów.
Położenie pod lasem, to żmije na podwórku (z którymi rozprawia się nasz pies), podmokły teren i wiecznie szczekające psy sąsiadów.

Co byś zmienił jeszcze w fazie budowy?

– Piwnice zrobiłbym w innej technologii – żelbetowa, tj. płyta i wanna.
Zrobiłbym pompę ciepła, ale na to już nie było pieniędzy.
Wybrałbym inną lokalizację. Przy jakimś zamkniętym osiedlu, żeby nie było tyle psów.

Co było zbędne w Waszym projekcie?

Nie ma zbędnych rzeczy.

Czy czegoś nie zrealizowano?

Był zaprojektowany taras i osobny zjazd do garażu dla motoru. Z tego na razie zrezygnowaliśmy.

Jak z perspektywy czasu oceniasz decyzję o budowie?

Była dobra.

Czy ponownie podjąłbyś decyzję o budowie?

Tak. Drugi buduje się łatwiej.

Czy zamieniłbyś dom na inny rodzaj lokum, np. mieszkanie w bloku?

Nie. Jedynie na inny dom.

 

Galeria zdjęć:

Wyświetleń:
618

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *